Karmienie piersią a mleko modyfikowane – czy i jak łączyć ?

W tym ważnym poście jest umieszczona: reklama marki @hipp.polska oraz @niebieskiepudelko

Karmienie niemowlaka jest zawsze budzącym wiele kontrowersji tematem. W czasach, gdy mamy dostęp do Internetu, powstało wiele forum na temat karmienia, a pytania takie jak: karmić piersią czy modyfikowanym, które mleko jest najlepsze, a co jeśli wybiorę tylko modyfikowane lub co robić, kiedy nie mogę karmić piersią? są najczęściej wyszukiwanymi przez młode matki. I teraz z punktu widzenia matki karmiącej piersią i dokarmiającej modyfikowanym, chcę krótko poruszyć temat wyboru mleka przez młode matki dla swoich maleństw.

Po pierwsze, w wyborze karmienia swojego nowonarodzonego dziecka kierujmy się jego dobrem, czyli zdrowiem! Jeśli masz możliwość wybierz karmienie piersią. Nauka postawiła konkretne dowody, na to, że mleko z piersi matki jest najlepszym źródłem składników żywienia- niezastąpionych oligosacharydów, kwasów tłuszczowych, witamin i zwalczających infekcję prebiotyków. Nie ma co się oszukiwać, najlepsze co może dać mama to mleko. Ale są takie sytuacje, gdy tego mleka mamy niewystarczająco ( z różnych przyczyn medycznych, zdrowotnych), jednak zastój mleka można wyprowadzić, dlatego warto skonsultować się z doradcą laktacyjnym. Tuż po urodzeniu (siłami natury lub cesarskim cięciem) w oddziale położniczym mamy dostęp i możliwość konsultacji z położną – warto wtedy pytać i szukać wsparcia, gdy karmienie piersią jest dla nas uciążliwe lub niejasne, bo wszystkiego trzeba się nauczyć (szczególnie przy pierwszym porodzie).

Po drugie, gdy już jesteśmy w domu z naszym okruszkiem, musimy wiedzieć, że bywają ciężkie dni dla matki, ponieważ dochodzimy do siebie- okres połogu. I w tym czasie możemy szukać wsparcia u położnej środowiskowej, która nas odwiedza kilka razy podczas patronażu. To bardzo ważny okres, kiedy uczymy się naszego maleństwa, przez najbliższe sześć do dwunastu tygodni mamy tą wyjątkową okazję na zacieśnienie relacji matka- dziecko. Gdy karmimy piersią wiele wygód wynika z tego, że nie musimy przygotowywać mleka. jeśli jednak karmimy modyfikowanym, to w dzisiejszych czasach mamy dostęp do sprzętów ułatwiających przygotowanie mleka. Podgrzewacze, termosy, butelki ze smoczkami ułatwiającymi karmienie i zapobiegającymi kolkom. Matka musi czuć się dobrze przy karmieniu dziecka czy to piersią czy butelką, to jedyny moment, który możemy ofiarować dziecku- intymne zbliżenie i oddanie, które zaowocuje w rozwoju dziecka. Karmienie może nas uszczęśliwiać, mamy! Zawsze zdarzają się nam kryzysy emocjonalne, ale dla naszego dziecka jesteśmy całym światem, to może nam podbudować się i wiedzieć, że jesteśmy potrzebne, ważne i kochane! Bezwarunkowo. 🙂

Po trzecie, gdy karmimy już półroczne niemowlę, to zaczynamy wprowadzać pierwsze posiłki stałe. I czasem decydujemy się na dokarmianie mlekiem modyfikowanym, tak było w moim przypadku przy drugim dziecku – teraz już siedmiomiesięcznej Łucji. Wybór dokarmiania MM nie był dla mnie ani łatwy ani prosty, ale ze względu na mój powrót na niewielką część etatu do pracy oraz liczne podróże z dziećmi ułatwił wiele spraw. Pierwsze dziecko- synka Leona karmiłam piersią przez prawie dwa lata (dokarmiałam mlekiem modyfikowanym po prawie ukończeniu roczku), natomiast córeczkę karmiłam wyłącznie piersią przez niecałe pół roku, teraz dalej karmię piersią, ale wybrałam jeszcze mleko modyfikowane – i tutaj muszę wskazać czym się sugerowałam przy wyborze mleka.

Musimy poznać nasze maleństwo, czy ma jakieś alergie, uczulenia, czy dobrze się rozwija (przybiera na masie) i sprawdzać składniki mleka modyfikowanego. Dla mnie ważne było pochodzenie składników i zawartość kwasów tłuszczowych, także przy wyborze patrzyłam na:

  • zawartość kwasów tłuszczowych DHA (z grupy Omega 3)
  • ekologiczne surowce naturalne
  • żywe kultury bakterii
  • produkcja mleka i jego wpływ na środowiska
  • czy maleństwo z chęcią pije mleko
  • reakcja organizmu maleństwa: jakie robi kupki i jak śpi po wypiciu mleka

Te główne wytyczne doprowadziły mnie do wyboru mleka, które podawałam później starszemu synkowi (gdy miał dwa lata), a teraz podaję córce (7-miesięcznej), jest to mleko HIPP 2 BIO COMBIOTYK. Ze względu na okazję przetestowania próbki zdecydowałam się na dalsze karmienie właśnie tym mlekiem. Dla mnie wybór w dziesiątkę, bo ma wszystko co potrzebne dziecku, ale nadal mogę karmić piersią i nie mam żadnych przygód z ulewaniem czy zatwardzeniem. Przełamałam się na karmienie mieszane, i wiem, że to był dobry wybór dla całej rodziny. Możemy podróżować, mogę pracować, ćwiczyć i nie muszę martwić się czy dość dużo zostawiłam swojego mleka, bo zawsze pod ręką mam MM Hipp 2 :).

Karmienie piersią jest numerem jeden, i muszę to powiedzieć głośno (choć może być kontrowersyjne), nie ma czegoś takiego, że nie ma mleka i już nie można karmić piersią, wszystko zależy od naszego podejścia i wielu prób. ALE! Jeśli musimy lub chcemy karmić modyfikowanym warto rozważyć karmienie mieszane. Jednak wybór matki jest wyborem, którego nie należy podważać lub dyskryminować.

Bądźmy spokojne i szczęśliwe przy karmieniu naszych maleństw, bo nasze pociechy czują nasze emocje.

Cieszę się, że w ramach współpracy z Niebieskim Pudełkiem, mogę testować wartościowe produkty. I pisząc ten post, przede wszystkim chcę skierować uwagę młodych mam, aby przy wyborze mleka słuchały swojej intuicji i potrzeb dziecka.

Choć jest to post z lokowaniem produktu, to nie jest on płatną współpracą tylko wyrażeniem mojej osobistej i prawdziwej opinii z testowanego produktu, jakim jest @hipp2biocombiotyk.

#hippmleko #mlekohipp #hipppolska #NiebieskiePudełko

Dobrego czasu karmienia maleństw.

~Ciocia Leosia 🙂

Facebook

Dodaj komentarz

Krótko o mnie

Mój pseudonim literacki Ciocia Leosia zainspirował mnie do działania pod tą nazwą w świecie wirtualnym.  Piszę i ćwiczę, to moje działania na rzecz dobrego samopoczucia. 

Najnowsze posty

Bajka na halloween

Bajka na Halloween dla dzieci.