Najnowsze wpisy

Słoneczniki van Gogha

Przypatrz się kwiatom Co w swej wolności Oddały prostotę życia Jaśnieją o poranku w ogrodzie Pochylają koronę do dna wazonu Wpatruj się bez namysłu Nie

Czytaj więcej »
WIERSZE
Patrycja Stenka

Kura do koguta

„Kukuryku, kukuryku!” Przyszła kura do koguta: – co tak piejesz kogucie, czyżby ranek już zawitał? Była to godzina trzecia rano. W tej ciemności kogut wrzasnął:

Czytaj więcej »
Patrycja Stenka

Łąka Pająka cz. II

  Poranek rozpoczął się śpiewem ptaków, później krótkie, ale głośne stukanie w okno obudziło chłopca. Na parapecie leżał list z krótką treścią: „Na łące jest

Czytaj więcej »
WIERSZE
Patrycja Stenka

Dla miesięcznych dzieciątek

  (dla kilkumiesięcznej córki- która jest cichutka jak poranna bryza) Moje (…) miesięczne szczęście tuli się do mnie, Przykleja swe maleńkie usteczka do mych piersi

Czytaj więcej »

Źródło parku

  Nie mogę zawieźć Kolejny przespany dzień i marzenia wyśnione Obraz twoich czułości zakurzony przeszłością I myślę tylko kiedy mogę wstać bez lęku Otworzyć okno

Czytaj więcej »

Wychodzę dla pokoju

<span;>Wychodzę dla pokoju <span;>Wychodzę na ulicę i widzę <span;>Miasto <span;>Moich przodków i dzieci <span;>Wychodzę na ulicę i widzę <span;>Mury <span;>Kamienic wojny i obrony <span;>Wychodzę na

Czytaj więcej »
Patrycja Stenka

Bławatkowy świt!

Cóż to za kwiat rozchylił swe jasne powieki Zauroczył motyla, onieśmielił niebo błękitem Cóż to za ziemia czarna, spod której wyrasta Najjaskrawsza z zielonych polna

Czytaj więcej »

Bławatkowy świt!

Cóż to za kwiat rozchylił swe jasne powieki Zauroczył motyla, onieśmielił niebo błękitem Cóż to za ziemia czarna, spod której wyrasta Najjaskrawsza z zielonych polna

Czytaj więcej »
Patrycja Stenka

Bławatkowy świt!

Cóż to za kwiat rozchylił swe jasne powieki Zauroczył motyla, onieśmielił niebo błękitem Cóż to za ziemia czarna, spod której wyrasta Najjaskrawsza z zielonych polna

Czytaj więcej »